|
Wstęp
|
Strumieński już od samego początku upatrywał w Oli narzędzie do przeprowadzania swoich "eksperymentów", pomocne przy wypełnianiu misji wierności wobec zmarłej żony. Potem konsekwentnie będzie ciągle modyfikował "rolę", jaką ma odgrywać w jego życiu druga żona." Strumieński wykorzystując prostolinijność i łatwowierność Oli, postanowił urządzić przed nią pewną "komedię", polegającą na tym, że w regularnych odstępach czasu zamykał się w muzeum Angeliki, dając w ten sposób do zrozumienia Oli, że każdego dnia są godziny, w których pragnie być sam. W rzeczywistości Strumieński przesiadując w muzeum czytał książki, palił papierosy, a najczęściej spał, a po każdym "powrocie" bywał małomówny, opryskliwy, smutny i ponury. "Naśladował na wpół rozmyślnie swoje własne dawne usposobienie z dni żałoby." Oczywiście w niedługim czasie Ola orzekła wprost, że jej mąż zamyka w atelier zmarłej żony, by tam oddawać się bezcelowym wspomnieniom lub studiuje jej szalone obrazy, zamiast zwierzyć się Oli ze swoich cierpień i żalu, bo ona potrafi być powierniczką jego bólu. W ten sposób Strumieński - wcielony w fałszywą rolę "cierpiącego kochanka" - realizował swój obraz idealnej miłości, który wytworzył sobie w pierwszej epoce stosunku do Angeliki. Oczywiście nie zwracał uwagi na środki, jakich był użył do realizacji własnego ideału, ważne było dla niego jedynie to, w jaki sposób go postrzega Ola: jako cierpiącego po stracie "tamtej". Nie ważne było dla niego, że w rzeczywistości jego cierpienia w mauzoleum to palenie papierosów, czytanie książek, czy po prostu zwyczajna drzemka. Wkrótce Ola - której ciekawość Strumieński podsycał umiejętnie - zaczęła nękać męża prośbami, by ten pokazał jej mauzoleum, a co on sam zbywał odpowiedziami w stylu "moja droga, nie nudź mnie", chciał w ten sposób przedłużyć wojnę z Olą, która sprawiała mu dużo przyjemności. W Pałubie cała koncepcja "szacherki" czy "kontrabandy psychicznej" wyczerpuje się właśnie w manipulacjach pociągających za sobą "grę motywów", podstawianie w miejsce tego, co jest, tego, czego nie ma, czyli fałszowanie wiedzy o rzeczywistości, takie interpretowanie wydarzeń, które pozwoliłoby utrzymać się w fałszywie powziętym przekonaniu, że idealizacja jest faktem i że spełnia się wartość, którą się z ową idealizacją łączy.
|
| Agencja Interaktywna :: Materiały budowlane | |