|
Wstęp
|
To niejako chwila, w której Piotr otrzymuje od Strumieńskiego bilet do prawdziwego życia, o którym w głębi siebie marzył. I rzeczywiście, Piotr w pierwszym porywie rzuca się w wir przyjemności, które do tej pory - ze względu na jego pochodzenie - były dlań niedostępne. A wkrótce - można by rzec, że "na rękę" Piotrowi - umiera Robert i staje się to, co każdy mógł bez trudności przewidzieć. Stary Strumieński adoptuje Piotra i ustanawia go swoim spadkobiercą. Piotr Włosek staje się Piotrem Strumieńskim. "Po śmierci swego podwójnie pozornego ojca" a dniem, którym Piotr spotyka się z Angeliką, właściwie nie dzieje się nic ważnego z punktu widzenia tematu niniejszej pracy. (...) majątek i odziedziczone "obowiązki", których bądź co bądź zrzekać się nie chciał, uwalniały go poniekąd od obowiązku zostania dobrym malarzem, z drugiej zaś strony, poznanie dzieł imponujących, o jakich dawniej nie miał pojęcia, i obawa podjęcia się olbrzymich trudów sprawiły, że nazwał swoją chętkę "fałszywym apetytem". Zaprzestał więc malować i winszując sobie tej rozumnej rezygnacji - wskutek której cierpiał tajemnie i teraz, i później - przyuczał się od biedy do roli znawcy i miłośnika, jakkolwiek czuł jej śmieszność i upośledzenie." Doskonałym komentarzem, będzie w tym miejscu tekst Stanisława Brzozowskiego traktującego o Pałubie. Harmonia pomiędzy nami a światem ustala się tu nie w ten sposób, że działalność nasza wprowadza w czyn, narzuca rzeczywistości wartości, a myśl służy jej jako orientacja, przy wykonaniu tego zadania, ukazuje jej drogi i środki, metody opracowywania rzeczywistości. Harmonia tu bywa osiągana w zgoła innej dordze. Tworzymy sobie myślowy oraz świata, odpowiadający temu, cobyśmy chcieli w nim mieć i widzieć.
|
| nauka jazdy Kraków | |