|
Wyniki NBA Wyniki hokeja, tenisa na żywo. www.obstawiaj.info |
kredyty gotówkowe icfo kredyty i inwestycje icfo.pl/kredyty-got… |
Trzęsacz Trzesacz wczasy www.trzesacz.nadbal… |
księgarnia internetowa Księgarnia internetowa solarisnet.pl |
maszyny drogowe maszyny drogowe www.maszyny.waw.pl/… |
Odżywki Odżywki i suplementy Muscle-Zone www.muscle-zone.pl |
doładowania simplus doładowania simplus www.doladowania24.n… |
kwatery kwatery www.turystyka.org.p… |
|
ubrania ubrania ubrania.gluptak.inf… |
rpg rpg rpg.wynalazki.net.p… |
Bielizna Bielizna www.esensa.pl |
Hokej Live Wyniki Live - Betsson www.gooool.pl |
budowa basenów budowa basenów www.calorex.com.pl/… |
dzwonki true tone loga, dzwonki true tone, gry java www.edzwonki.info |
|
Wstęp
|
Jeszcze jedną koncepcją było pojmowanie sztuki jako czynności z pogranicza grzechu i potępienia. Pojmowano sztukę jak dzieło szatana, jako coś stworzone przynajmniej przy jego udziale. Sztuka stawała się przekleństwem, grzechem, odstępstwem, czymś niedostojnym. Artysta zaś zaczyna żerować na ludzkim nieszczęściu, a najbardziej tragiczne przeżycia stanowią dla niego najbardziej pożądany materiał twórczy. A może grzech oto niesie mi złotą lirę? (...) Kto mnie, kto ciebie zapyta, skąd my swój ogień czerpiemy? W ten sposób najważniejszym z owych brudnych źródeł sztuki stała się penetracja własnej podświadomości. Zainteresowania artystów zostały kierowane na halucynację, hipnozę, sen i rozdwojenie jaźni. Bezpośrednią przyczyną takiego stanu rzeczy stały się teorie Freuda, które mówiły, że spiritus movens sztuki stanowią te same konflikty psychiczne, które u innych osobników powodują neurozę. Według Freuda sztuka jest analogiczna do dziennych marzeń co stanowi środek do zaspokojenia życzeń, które zostały zepchnięte i przyduszone w rejonach podświadomości. W ten sposób, artyści jako kapłani, jako wyjątkowi ludzie "obdarzeni zdolnością tworzenia możliwie jasnych i pełnych syntez, przenosili się do pokoju z sofą lekarza-psychoanalityka, występując bądź to w roli pacjenta, bądź to w roli lekarza. Tak oto nastąpiło rozdzielenie wartości etycznych od estetycznych. Artyści końca XIX wieku podkreślali, że sprawa moralności artysty nie jest ważna, że kieruje on własnym porządkiem etycznym i że "artysty nigdy nie powinno się mierzyć miarą jego dzieła." Każda forma ekspresji jest prawem sama dla siebie. Żadna z form ekspresji nie musi podporządkowywać się prawu z zewnątrz; nie ma też ogólnych i nadrzędnych praw, z którymi musiałyby się godzić szczególne uprawnienia różnorodnych form ekspresji. Pomiędzy grzechem a obłąkaniem został postawiony znak równości. Schelling twierdził, że geniusz jest postacią nerwicy, i że ustrój ludzi genialnych tak naprawdę niczym nie różni się od ustroju idiotów. to wszystko, tak samo jak bezwzględna wola chrześcijaństwa, uznawanie tylko moralnych wartości, zdawało mi się zawsze najniebezpieczniejszą i najbardziej niepokojącą formą z wszelkich możliwych form "zaniku woli", co najmniej znakiem najgłębszego chorzenia, znużenia, zniechęcenia (...) życie musi ustawicznie i nieuknienie nie mieć słuszności, bo życie jest czymś esencjonalnie niemoralnym (...) Sama moralność - jak to, nie byłabyż moralność "wolą zaprzestania życia", tajnym instynktem zniszczenia, zasadą upadku, zmniejszenia, oczernienia, początkiem końca? A przeto niebezpieczeństwem nad niebezpieczeństwy?... Jak zatem przedstawiała się sylwetka artysty przełomu XIX i XX wieku. Na to pytanie nie sposób jednoznacznie odpowiedzieć, każda bowiem lektura dotykająca tego problemu otwiera przed nami coraz to nowe warianty odpowiedzi. Zamykając ten rozdział w klamrę posłużę się jeszcze raz określeniem Marii Podrazy-Kwiatkowskiej (a które to określenie było punktem wyjścia i podstawą dla moich rozważań w niniejszym rozdziale): artysta młodopolski występuje w poczwórnej roli - Boga, ofiary, clowna i psychopaty.
|
| Sprzedajemy kart różańcowe - okrelślane jako różaniec XX wieku | |