Gry
Najlepsze gierki za free.
www.gry.eprogramy.n…
Wykorzystaj możliwości umysłu
I-Doser, IDoser, Dose, Doses
i-doser.pl
pozycjonowanie stron www
Sil.Net.Pl - pozycjonowanie stron
sil.net.pl
Pozycjonowanie stron
Tworzenie stron www Pozycjonowanie
www.kloda.info
PB
Forum dyskusyjne PB Białystok
prawiestudenci.pl/
Płaski brzuch
Zdrowe odżywianie, piękna sylwetka
dieta.miniserwis.in…
Oferty pracy
Praca w serwisie TylkoPraca
www.tylkopraca.com.…
Jezyk angielski
nauka jezyka angielskiego
www.ang.uczsie.edu.…
programy
super fajne programy !!!
www.eprogramy.net/e…
Webbazar
Webbazar
www.webbar.pl/index…
monkey
money :D';/"|
monkey.pl
Skoczów
Zapraszamy
www.pledan.skoczow.…
 
 

Z podobną sytuacją mamy do czynienia w Sławnym człowieku Włodzimierza Perzyńskiego, gdy czytamy:

Skończył pan dramat? Właściwie już. Przeżyłem go w duszy. Reszta to tylko mechaniczna praca zapisywania papieru.

Albo jeszcze w Liniach Hofera Cezarego Jellenty:

Nie chodzi mi o zdolność wysłowienia albo wyrazu, lecz o zdolność odczucia tak rozlegle, z taką siłą i wyrazistością, jakiej przeczucie tylko w sobie noszę.

Stąd już naprawdę niedaleko do groteskowego stwierdzenia, że aby zostać np. wielkim dramatopisarzem nie trzeba wcale napisać choćby jednego dialogu. Wystarczyło bowiem przekonanie, że taki dialog zawsze możemy napisać, ale nie widzimy powodów, dla których mielibyśmy to robić. Poeta nie miał wcale wyrażać, ale przeżywać, a poprzez uzewnętrznianie przeżywania zyskiwał swoją godność. Większości bohaterów wystarczały zatem deklaracje słowne o swoich twórczych możliwościach. W odniesieniu więc do takiej koncepcji aktu twórczego, którego udokumentowanie dziełem nie jest warunkiem koniecznym, można więc mówić o improduktywizmie z uzasadnieniem filozoficzno-estetycznym.

W wielu tekstach "prozy o artyście" odznaczających się tendencją apologiczną w stostunku do bohatera spotykamy improduktywizm "uwznioślony", brak realizacji dyspozycji twórczych usprawiedliwiony filozoficznie lub przynajmniej jego reguły wypowiadane przez artystę, który, niezależnie od tego, wytwarza dzieła sztuki.

To doskonały środek, by skutecznie przesłonić faktyczną nieudolność twórczą. W ten sposób niejeden artysta-impotent będzie mógł powtórzyć za bohaterem Malarzy Henryka Zbierzchowskiego:

Wpadł mi wczoraj kapitalny pomysł do dramatu. Mam go już tu, w głowie, w piersi, w żyłach (...) a boję się zacząć pisać, aby nie popsuć i nie rozwodnić tematu.

Takie postępowanie stanowiło doskonałą pożywkę dla wszystkich paszkwili i karykaturalnych ujęć artysty-improduktywa.
Warto jeszcze wspomnieć, że bez oporów i niedostatków w zakresie tworzywa i rzemiosła tworzy nieliczna grupa bohaterów spośród tekstów traktujących o artyście.
Powodów do spięć między artystą a odbiorcą było zatem dość. To powodowało, że twórca bywał często albo zupełnie ignorowany, albo w napastliwy sposób atakowany. Tym sposobem artysta nie występował już w roli kapłana i wszechwiedzącego władcy - jak jego co bardziej utalentowani koledzy, albo po prostu ci, którzy mieli więcej szczęścia - a stawał się ofiarą, męczennikiem, cierpiącym więcej niż inni. Większość utworów powstałych w okresie Młodej Polski a dotyczących artysty, w swej wymowie głosiły chwałę kogoś, kto jest skazany we współczesnym społeczeństwie na zagładę, bowiem

śmierć - życie, ból - sztukę rodzi.


 
bielizna